Filmy górskie

Wszystko zaczęło się od Spotkań z Filmem Górskim w jednym z warszawskich kin. Robione przez Pana Romana Gołędowskiego imprezy przyciągały zawsze sporo ludzi zainteresowanych górami. Pokazywanym filmom towarzyszyły zwykle opowieści i wspomnienia zaproszonych Gości – ludzi związanych z tematyką, często bohaterów filmów bądź autorów. 

Okazało się, że można bez większego bólu przesiedzieć prawie cały dzień w kinie i wyjść z niego z zadowoleniem, pogłębioną wiedzą, czy rozbudzonym pragnieniem natychmiastowego spakowania plecaka. Podczas jednego z takich pokazów, kilka lat temu, przyszła mi do głowy myśl, dlaczego nie ma takiej imprezy związanej z żeglarstwem. A gdyby była, to czy są filmy które można by tam pokazać? I jakie? No chyba nie „Piraci z Karaibów”. A są jakieś inne? Myśl, która wtedy zagnieździła się w mojej głowie, została. Nie pozwalała się odepchnąć gdzieś w zakamarki prawej czy lewej półkuli, zasypać popiołem, czy nawet zalać piwem. Zacząłem grzebać w historii…

No to „gdzie ta keja…„ ?

A raczej gdzie ta szuflada ze schowanymi filmami? Grzebanie w globalnej sieci przyniosło trochę wiedzy na temat filmów żeglarskich. Generalnie dowiedziałem się, że nowych praktycznie nie ma, a szukać trzeba raczej w archiwach TVP, WFD, Filmotece Narodowej, regionalnych oddziałach telewizji. Nie było łatwo. Zresztą, nic nie jest łatwe. Okazało się jednak, że lata „jedynego słusznego systemu” pozostawiły po sobie sporo materiału filmowego dotyczącego żeglarstwa, o którym zapomnieli już chyba wszyscy. 

W latach 60., 70. powstawało całkiem sporo dokumentalnych filmów, reportaży filmowych z wydarzeń związanych z polskim żeglarstwem. Jakoś dużo łatwiej było wtedy podjąć decyzję o wysyłaniu kamery na regaty Kieler Woche, do szkutni w Siemianowicach Śląskich, czy na pokład Mokotowa w rejsie do Inari.  I gdzieś te filmy zalegały na zakurzonych półkach telewizyjnych archiwów. I wciąż zalegają. Wraz z bogacącą się moją wiedzą na ten temat, zacząłem poznawać nazwiska: Andrzej Androchowicz, Jerzy Łuczak, Mieczysław Adamek, Jerzy Szotkowski, Sergiusz Sprudin, Michał Dąbrowski. Inne były już mi dobrze znane: Andrzej Radomiński, Waldemar Heflich, Krzysztof Baranowski. Ludzie, często zawodowo związani z kamerą, którzy część lub całość swojego dorobku filmowego poświęcali właśnie żaglom. Dzięki nim mogłem już poważnie myśleć o zorganizowaniu przeglądu filmów związanych z żaglami.

W listopadzie 2011 roku w Warszawie odbył się Przegląd Filmów Żeglarskich JachtFilm. Była to pierwsza po kilkunastu latach impreza tego typu w Warszawie. Zapraszam do posłuchania rozmowy o tym Przeglądzie jaka została nagrana w Radio Plus w Warszawie.

Zebrałem kilkanaście filmów, polskich i zagranicznych poświęconych najciekawszym wydarzeniom z historii żeglarstwa. W trakcie przygotowywania Przeglądu, co zajęło w sumie prawie 2 lata, dowiedziałem się sporo o tradycjach takich przeglądów. Wielogodzinne rozmowy w domu redaktora Andrzeja Radomińskiego o tym „jak to drzewiej bywało” powodowały, że głowa puchła, a oczy się otwierały z zaciekawienia i niedowierzania. Redaktor Andrzej Radomiński i kpt. Janusz Zbierajewski, czyli „starsi panowie dwaj” wspaniale odegrali rolę frontmenów Przeglądu. 

Kapitan Józef Żyła

Dzięki Andrzejowi Radomińskiemu poznałem także Kpt. Józefa Żyłę z Katowickiego Okręgowego Związku Żeglarskiego, który na początku lat 80. właśnie w Katowicach zaczął organizować tego typu imprezy. Kapitan Józef Żyła z radością przyjął zaproszenie na przyjazd do Warszawy. Dwa dni z filmami żeglarskimi w kinie Wisła zaowocowały bardzo ciekawą znajomością. Jest on kopalnią wiedzy na temat starych filmów i wydarzeń popularyzujących żeglarstwo w latach 80. Dzięki jego archiwalnej pasji udało się na tej stronie zamieścić sporo materiału o „tamtych” Przeglądach. Wszystkie teksty dotyczące Festiwali Yachtfilm z lat 82-90 pochodzą z jego archiwów, za co składam wielkie podziękowania.

Strona JachtFilm powstała z pragnienia wyciągnięcia na światło dzienne zarówno archiwalnych filmów poświęconych żeglarstwu, jak i popularyzacji nowych przedsięwzięć w tym zakresie.

W miarę możliwości, pogłębiania wiedzy, dokopywania się do głębszych pokładów archiwów i zdobywania informacji będę starał się tu pisać o filmach, ludziach, twórcach, wydarzeniach. Mam nadzieję, że z czasem miejsce to stanie się swego rodzaju żeglarską filmoteką. Dlatego mam prośbę do wszystkich czytających te słowa. Jeśli masz wiedzę o filmach związanych z żeglarstwem, do których mi się nie udało dotrzeć (a jest to bardzo możliwe) bardzo proszę o kontakt.